Pogrzeb prof. Jorthanisa Lazopoulosa w sobotę, 23 grudnia, o 12.00. – Zrzutka na wieniec

Ponieważ otrzymaliśmy co najmniej kilkanaście zapytań odnośnie zrzutki na wieniec, więc postanowiliśmy razem ze skarbnikiem (tak stanowi statut Klubu Absolwenta, że w okresie gdy nie zbiera się zarząd, władzę sprawuje prezes ze skarbnikiem) Zdzisławem Symberem, matura 1975, że ogłosimy zrzutkę, a jeśli wpływy przekroczą cenę wieńca, przeznaczymy je na doposażenie Szkoły, np. na zakup i montaż belki do skoku w dal, o której wyraźnie na bieżni tartanowej (sic) w nowej siedzibie przy ulicy Kuronia zapomniano… A koniecznie trzeba dodać, że profesor Lazopoulos sport wprost uwielbiał. Spotykaliśmy się nie tylko na meczach futbolowych Śląska Wrocław, ale też ekstraklasowych potyczkach wicemistrzyń Polski, KPR-u Kobierzyce, w szczypiorniaku. Obie wnuczki Lopka uprawiały sport wyczynowo: młodsza pływanie, a starsza zaczynała od pływania, a kończyła na piłce ręcznej w AZS-ie AWF-ie Wrocław.

60-lecie V LO – listopad 2008
60-lecie V LO – listopad 2008

Obligo składka na wieniec wynosi 18,- zł (oczywiście każdy może wpłacić więcej), ale tyle wynosiła ostatnia, tegoroczna składka na wieniec dla zmarłego kolegi z mego rocznika, 1979, AWF i wystarczyło.

Wpłaty prosimy kierować na: Klub Absolwenta V LO, Stolarska 30, 53-205 Wrocław, nr konta: 95 1940 1076 3076 8998 0000 0000, z dopiskiem „na wieniec dla Lopka”.

Pogrzeb odbędzie się w najbliższą sobotę, 23 grudnia o godz. 12.00, na cmentarzu w Bielanach Wrocławskich, ulica Kwiatowa 18a. Klub Absolwenta zamówił wieniec z kwiatami: po lewej stronie biało-czerwone, a po prawej biało-niebieskie. Nie trzeba było być orłem z geografii, żeby wiedzieć dlaczego właśnie w tych kolorach? Z reporterskiego obowiązku dodam jeszcze, że Lopek nie tylko biegle władał językami polskim i greckim, ale także macedońskim (odmiana greckiego), północnomacedońskim (spokrewnionym z serbsko-chorwackim) i rosyjskim.

40-lecie matury – październik 2015

Kiedy w roku 2015 świętowaliśmy 40-lecie matury, to poddaliśmy Lopka międzynarodowej zabawie w „głuchy telefon”, gdzie pamiętam na pozycji nr 2 siedział Bulis Papadopoulos, z mojej pierwszej sportowej klasy, a Lopek był ostatnim ogniwem i oczywiście zdanie wypowiedziane po polsku, a następnie tłumaczone na kilka języków wyszło bez szwanku po korowodzie ludzi z całego świata i bezbłędnie wyrecytowane na koniec przez mistrza Lopka!

40-lecie matury – październik 2015

Profesor Jorthanis Lazopoulos (86), popularnie przez wszystkie roczniki określany mianem „Lopka” zmarł w minioną niedzielę. To chyba przypadek, że w tę niedzielę o godzinie 10.30, na „Tarczyński Arena”, czyli stadionie miejskim, obradowała Rada POwiatowa, której członkami są syn profesora – Orfeusz oraz piszący te słowa. Orfi spóźnił się kilka minut, a że siedziałem z brzegu i miejsce obok było wolne, przeto skwapliwie, aby nie czynić zamieszania, przysiadł się do mnie. Ale w trakcie posiedzenia nie było możliwości rozmowy, więc dopiero dokładnie w samo południe mieliśmy okazję krótko porozmawiać, jako że kilka dni wcześniej pochowaliśmy wspaniałego ortopedę – płk. dra Leszka Lewczyka, matura 1978, a Orfeuszowi zmarła teściowa…

Orfeusz Lazopoulos – 70-lecie V LO – październik 2018

Lopek uczył nie tylko w „Piątce”, ale też w „Siódemce”, a moją śp. mamę przygotowywał do matury także w „Piątce”, ale wieczorowej, która siedzibę miała przy ulicy Kruczej.

5 lat temu, z okazji 70-lecia Szkoły wespół w zespół z Robertem Lisem, który wytrzymał ze mną całe 4 lata w jednej ławce na Grochowej, nagraliśmy długi materiał nie tylko o Lopku, ale udało nam się też nagrać panią Bożenę, od zawsze małżonkę Jordana (tak do Profesora zwracało się całe grono pedagogiczne V LO z dyrektorką Barbarą Josiak na czele).

Bożena i Jorthanis Lazopoulos – wrzesień 2018
70-lecie V LO – październik 2018

Wiadomo, że każdy uczeń Lopka potrafi do końca życia wyrecytować: „kambr, ordowik, sylur, dewon, karbon, perm”! Dotychczas tylko obecny poseł Rysiek Petru, matura 1991, tego wierszyka nie powtórzył… – „Nie mam zbyt dobrze rozwiniętej pamięciówki” – zwierzył się w Warszawie „Liskowi” i mnie podczas wywiadu. – Ale na koniec wspomnę z ogólniakowych czasów jedną lekcję z geografii z Lopkiem, tuż po meczu na Wembley, w roku 1973, kiedy to Polacy wywalczyli zwycięski remis 1:1 z Anglią, a bramki fenomenalnie bronił wrocławianin Jan Tomaszewski. To była jedna jedyna lekcja, kiedy całe 45′ poświęcone było nie geografii, a futbolowi. A ozdobą meczów Nauczyciele:Uczniowie podczas dorocznego „Święta Sportu” był po stronie tych pierwszych oczywiście Lopek i na dodatek zawsze w…bramce!

Cześć Lopka Pamięci!

Waldemar Wójcik, matura 1975